Są takie spotkania, które trudno opisać słowami, bo bardziej się je czuje niż pamięta... Dzisiejsze oprowadzanie kuratorskie Kuby Karłowskiego w gdańskim WL4 było właśnie takim momentem — pełnym sztuki, muzyki i emocji, które zostają pod skórą na długo.
To nie była tylko wystawa. To było spotkanie z czlowiekiem, który potrafi sprawić, że obraz zaczyna rezonować w nas niczym muzyka...

